środa, 16 października 2013

Znalazłam guzik

Dlaczego leżał właśnie tam i czekał żebym go podniosła ?

Pewnego dżdżystego sobotniego poranka wracałam z Mruczką i Mruczozaurem z zakupów na bazarku ciągnąc wózek wypchany warzywnymi wiktuałami. Siatka ostryg zwisła mi na palcach lewej ręki, którą to (ręką) probowałam jednocześnie obronić się przed ( uporczywie) ograniczającymi widoczność kroplami słoty.

Myślałam tylko o jednym: dotrzec do domu.

Los jednak chciał by wzrok mój padł na sporej wielkości czarny guzik nieszczęśliwie spoczywajacy na mokrej i nadgryzionej zębem czasu nawieszchni chodnika ( kwestia chodników nie wydaje sie być priorytetem władz miasta Angers). Matczyny instynkt kazał mi go natychmiast zaadoptować.

W domu po włożeniu ostryg do lodówki, a nakarmionego Mruczusia do łóżka na sjestę, sięgnęłam po poprute lniane spodnie Mruczozaura i jego niespieralnie poplamioną bluzkę. Ze zdeterminowaniem, ale jednak pewna nieśmiałością wyciągnęłam z szafy wnękowej ( niech Bóg ma w opiece Angers Loire Habitat za te szafy wnękowe) maszynę do szycia ( prezent od rodziców Kociego Taty).

Stworzenie kopertowej saszetki, która to nadała sens istnienia bezdomnemu guzikowi nie trwało więcej niż instalacja modemu internetowego ( specjalista od instalacji przyszedł gdy sięgałam po surowce).

Mruczka natchniona nie rozstała się z igłą i nitką przez cały dzień tworząc garderobę dla swojej maskotki Kiki.


Znalazłam guzik
Znalazłam guzik

wtorek, 15 października 2013

Kocia Mama się przedstawia

Nie lubię :

• Być zaskoczoną przez pająka, jak zbieram jeżyny (takiego z włochatymi kończynami, pięciokątnym odwłokiem i wystającymi zębami !)

• Szczypaw w łóżku (nieraz wchodzą z praniem, które suszyło się na balkonie)

• Wycierania naczyń do sucha

• Mokrych ścierek ( od wyżej wspomnianego wycierania) leżących na zlewie

• Deszczu, kiedy jest zimno

• Zimnych uszu (u siebie)

• Centrów handlowych

Lubię:

• Słońce

• Wodę z cytryną i sodą

• Zapach deszczu (gdy nie jest zimno)

• Obudzić sie wcześnie i nie być zmęczoną (mieć czas coś porobić, w ciszy, zanim urwisy wstaną)

• Wrócić do dobrze wysprzątanego mieszkania

• Chodzić na bosaka

• Spacery ( musiałam być psem w poprzednim wcieleniu)

• Pływać (tym razem żabką)

• Lotniska ( nawet praca w Aerlingusie nie była w stanie zabić we mnie tej sympatii)

• Pociagi (oprócz tych, którymi wracałam ze Wschodniego w czasie studiów)

• Mieć do kogo gadać ( i żeby chociaż trochę słuchał)

poniedziałek, 14 października 2013

Kocia Mama przedstawia rodzinę.

Mruczka to siedmioletni urwis, który lubi księżniczki, tańczyć i rysować oraz języki (nie takie znowu) obce.

Mruczozaur ma cztery lata, stado dinozaurów, różnego rodzaju środki lokomocji oraz drapieżniki, głównie lwy (solidaryzujemy się z kuzynami!) . Lubi śpiewać i jeść daktyle.

Hobby rocznego Mruczusia to wolna wspinaczka, wrzucanie wszystkiego na ząb i granie na gitarze. Nie pogardzi też dobrą myszką (komputerową).

Koci tata jest specjalistą od nowych technologii i muzykiem amatorem. Lubi krewetki i spać.

Kocia Mama przedstawia rodzinę.
Kocia Mama przedstawia rodzinę.

Witam

Witam w imieniu całej kociej rodziny!

Chciałabym, żeby ten blog zachęcił wszystkich do cieszenia się codziennością. Jako mamie trzech młodych kociaków nie dane mi są wielkie przygody. Staram się, więc cieszyć czym się da. Nie dajmy się nudzie na przekór "niepogodzie"!

Carpe diem!

Kocia Mama